poniedziałek, 14 stycznia 2013

Zupa grzybowa.

  Zrobiona przez moją Mamę kilka dni temu z suszonych borowików. Bardzo smaczna, bez większych udziwnień. Po prostu: Zupa jak od mamy.


poniedziałek, 7 stycznia 2013

Zupa Dyniowa.


  Dzisiaj mam do zaprezentowania zupę, którą stworzyła moja Mama.    
Jest to połączenie dyni z czosnkiem, gałką muszkatołową 
i  odrobiną kardamonu. Wszystko, w połączeniu z grzankami 
i świeżo startym parmezanem, dało efekt delikatny, ale konkretny.




czwartek, 3 stycznia 2013

Ravioli z mięsem, w sosie śmietanowo-winnym


   Na mój, dzisiejszy obiad przygotowałam włoskie pierożki nadziewane mięsem. Usmażyłam wędzony boczek z cebulą, lekko ugotowałam ravioli i odstawiłam je na bok, żeby zająć się najlepszą częścią przygotowania - sosem. Jest on niezwykle łatwy, bo przygotowuje się go od razu na patelni, obok boczku i cebuli. Dodałam ok. 2-3 łyżek stołowych śmietany, tak żeby "górowała' nad mięsem. Nie mieszałam. Na śmietanę wylałam trochę białego wina (jedno, dużo chluśnięcie) i dopiero wtedy wymieszałam z resztą. Dodałam świeżego czosnku i ravioli. Na talerzu posypałam danie świeżym parmezanem i małą garścią kiełków rzodkiewki. Na koniec świeżo zmielony czarny pieprz i gotowe :)

   
Ravioli kupiłam gotowe we wspaniałym sklepie "Picollo Italia"

środa, 2 stycznia 2013

                             
                                 Święta.


  Piszę trochę późno, ponieważ właśnie zakończyłam przeprowadzkę do nowego lokum. A co się z tym wspaniałego łączy? Nowa kuchnia. Już w pierwszych dniach rezydowania miałam okazję sprawdzić funkcjonalność tego, jakże przyjemnego pomieszczenia. Cała tegoroczna wigilia była przygotowana przez moją mamę, z - mam nadzieję, że dość znaczącą - pomocą z mojej strony. Swoje dwa grosze dorzuciła jeszcze Babcia. Wigilia była idealna.
   Złożyły się na nią tradycyjne dania, jak i te osobiste, Nasze. 

 Ryba po Grecku. (a dokładniej dorsz)

 Kapusta.

 Łosoś pieczony.



Barszcz Czerwony





       Drugi dzień świąt.

   Na drugi dzień świąt przygotowałyśmy pieczoną gęś z jabłkami i suszonymi śliwkami. Podana została z pampuchami (bułeczki drożdżowe) i kapustą modrą. W związku z moim ogromnym zamiłowaniem do gęsi   (i kaczek) tegorocznym, świątecznym dniem-faworytem, został właśnie ten.
   Drugim powodem dla mianowania go "najlepszym" jest fakt, że lodówka nadal była pełna wigilijnego jedzenia. Z jak wielką przyjemnością usiadłam wieczorem na kanapie, przygotowałam porcję sałatki jarzynowej, ryby po grecku, i włą-
czyłam ulubiony film.